Specjaliści ds. bezpieczeństwa ostrzegają, że usługi lokalizacyjne,
stanowiące jedną z nowszych funkcji pozwalających użytkownikom
informować innych, gdzie się aktualnie znajdują, stają się bardzo
popularne na portalach społecznościowych, co może znacząco zwiększyć
zagrożenie dla bezpieczeństwa internautów.
Użytkownicy aplikacji iPhone Twitter już od dawna mogli umieszczać swoje współrzędne GPS online, podobną usługę oferuje użytkownikom Google Places.
Problem polega na tym – ostrzega Stefan Tanase, starszy analityk ds.
bezpieczeństwa w globalnym zespole ds. badań i analiz (GReAT) firmy
Kaspersky Lab – że wiele osób nie dostrzega konsekwencji udostępniania w
Sieci ogromnej ilości danych osobowych w ramach korzystania z portali
społecznościowych.
Facebook wprowadził tę usługę całkiem niedawno. “Według szacunków, ponad
jedna czwarta osób zarejestrowanych na Facebooku uzyskuje dostęp do
tego portalu za pośrednictwem urządzeń mobilnych, dlatego są oni
idealnymi kandydatami na użytkowników usług lokalizacyjnych. Bez
wątpienia korzystanie z tych usług podczas interakcji z przyjaciółmi
przynosi wiele korzyści; ma to jednak poważny wpływ na bezpieczeństwo,
ponieważ inni ludzie mogą śledzić nasze ruchy” – dodaje Tanase.
Naturalnie, pytanie brzmi: w jaki sposób śledzenie czyichś ruchów może
wpłynąć na jego bezpieczeństwo online? Technologia lokalizacyjna pozwala
portalom społecznościowym oferować popularne usługi, jednak możliwość
“nadużycia” tej technologii potencjalnie przeważa jej korzyści. Znane są
przypadki włamań do domów dokonanych przez złodziei, którzy o tym, że
ich właściciele przebywają wakacjach, dowiedzieli się właśnie z portali
społecznościowych.
“Przestępcy zwykle polują na dane osobowe użytkowników, aby wykorzystać
je do kradzieży tożsamości. Usługi lokalizacyjne dostarczają im
dodatkowe informacje, pozwalające na dalsze odtworzenie tożsamości” –
dodaje Tanase. “Wcześniej przestępcy zdobywali informacje personalne
głównie przy użyciu socjotechniki, jednak wraz z rozpowszechnieniem się
portali społecznościowych cyberprzestępcy mogą korzystać z publicznie
dostępnych informacji w Internecie – co daje im przewagę. Mimo obaw o
kwestie bezpieczeństwa, sądzę, że pojawi się coraz więcej takich usług”.
Tanase ma prostą, ale istotną radę: “Nie podawajcie swojej lokalizacji
online, jeżeli nie chcecie, aby inni wiedzieli, gdzie przebywacie, i
uważajcie, z kim się kontaktujecie na portalach społecznościowych.
Pamiętajcie, że dane, które udostępniacie na portalach
społecznościowych, mogą pewnego dnia stać się publiczne. Dlatego
wszystkie treści, które publikujecie, uważajcie za potencjalnie
publiczne i mogące stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa”.
Użytkownicy aplikacji iPhone Twitter już od dawna mogli umieszczać swoje
współrzędne GPS online, podobną usługę oferuje użytkownikom Google
Places. Problem polega na tym – ostrzega Stefan Tanase, starszy analityk
ds. bezpieczeństwa w globalnym zespole ds. badań i analiz (GReAT) firmy
Kaspersky Lab – że wiele osób nie dostrzega konsekwencji udostępniania w
Sieci ogromnej ilości danych osobowych w ramach korzystania z portali
społecznościowych.
Facebook wprowadził tę usługę całkiem niedawno. “Według szacunków, ponad
jedna czwarta osób zarejestrowanych na Facebooku uzyskuje dostęp do
tego portalu za pośrednictwem urządzeń mobilnych, dlatego są oni
idealnymi kandydatami na użytkowników usług lokalizacyjnych. Bez
wątpienia korzystanie z tych usług podczas interakcji z przyjaciółmi
przynosi wiele korzyści; ma to jednak poważny wpływ na bezpieczeństwo,
ponieważ inni ludzie mogą śledzić nasze ruchy” – dodaje Tanase.
Naturalnie, pytanie brzmi: w jaki sposób śledzenie czyichś ruchów może
wpłynąć na jego bezpieczeństwo online? Technologia lokalizacyjna pozwala
portalom społecznościowym oferować popularne usługi, jednak możliwość
“nadużycia” tej technologii potencjalnie przeważa jej korzyści. Znane są
przypadki włamań do domów dokonanych przez złodziei, którzy o tym, że
ich właściciele przebywają wakacjach, dowiedzieli się właśnie z portali
społecznościowych.
“Przestępcy zwykle polują na dane osobowe użytkowników, aby wykorzystać
je do kradzieży tożsamości. Usługi lokalizacyjne dostarczają im
dodatkowe informacje, pozwalające na dalsze odtworzenie tożsamości” –
dodaje Tanase. “Wcześniej przestępcy zdobywali informacje personalne
głównie przy użyciu socjotechniki, jednak wraz z rozpowszechnieniem się
portali społecznościowych cyberprzestępcy mogą korzystać z publicznie
dostępnych informacji w Internecie – co daje im przewagę. Mimo obaw o
kwestie bezpieczeństwa, sądzę, że pojawi się coraz więcej takich usług”.
Tanase ma prostą, ale istotną radę: “Nie podawajcie swojej lokalizacji
online, jeżeli nie chcecie, aby inni wiedzieli, gdzie przebywacie, i
uważajcie, z kim się kontaktujecie na portalach społecznościowych.
Pamiętajcie, że dane, które udostępniacie na portalach
społecznościowych, mogą pewnego dnia stać się publiczne. Dlatego
wszystkie treści, które publikujecie, uważajcie za potencjalnie
publiczne i mogące stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa”. źródło: KasperskyLab |